08:58

Czas na narty - Piancavallo

 Wow, czas na narty, już zima za oknem i śnieżek prószy, moja głowa jest gdzieś w przestrzeni narciarskiej, ha a może to bardziej wpływy Justyny Kowalczyk, która ma już puchar w dłoni? Gratulujemy!!! Moje doświadczenie narciarskie jest bardzo malutkie,ale dzięki Kasi zasmakowałam ich w europejskiej odsłonie. Rok 2010 i 2011 to moje zauroczenie Włochami, a dokładnie małą wioską narciarską leżąca na wysokości 1267 m n.p.m. w Dolomitach - Piancavallo. Nikomu nie polecam skoku, a raczej zjazdu na głęboką wodę, ale u mnie właśnie tak było. To co pamiętam z tego wyjazdu to szerokie, dobrze przygotowane trasy, zabezpieczone i dostępne dla każdego. Nawet oznaczone na czerwono, stanowiły dla mnie inspirację do jazdy, a przede wszystkim odpoczynku. Nachylenie stoków było umiarkowane, a słoneczko opalało nawet w mroźne dni, To miejsce polecam każdemu i tym początkującym i doświadczonym w boju nart. A ten rozgrzewający napój bogów - Bombardino - mmm pycha. Oto jego przepis http://www.kuchnianadatlantykiem.com

Piancavallo
 I jeszcze parę zdjęć z tej wyprawy:






Zdjęcia: Cebrail i przyjaciele.
www.kuchnianadatlantykiem.com

Instagram

Copyright © 2018 Cebrail , Blogger